data:12.05.2000
miejsce:Klubi
cel:omówienie pozycji irc'a i kanału w życiu

13.05.2000. - dzień następny (sorry za jakość zdjęć, ale było tam zbyt nastrojowe oświetlenie)

zainicjowane przez Lisa35, odbyło się spotkanie oldboy'ów kanału #bytom. jak przystało na oldboy'ów z pełną powagą i spokojem bez przesadnej libacji. wstęp dla panów oczywiście po przekroczeniu pewnego wieku, panie miały wstęp bez kryteriów wiekowych. była wyżerka i zapitek, w niewielkiej oczywiście ilości. trudno nam więc jest zrozumieć tak wielkš chorobę, która ogarnia nas dzisiaj. Lis dzisiaj milczšcy, spłoszony i bardzo przepada za ciszš, na ircu tylko 2 okna otwarte a i tak nie może się zmusić do pisania czegokolwiek.

spotkanie rozpoczęło się o 19 godzinie w Klubi na Szombierkach ul.Witosa, przyszedł wszechobecny Thor2, Janek33, Myslovitz, Jo7, Cyb0org, Rodzyna, super-kot, ppp29, dotarł później Venomek. zaszczyciły nas Ruti, Ines, Kiki3. wpadli na chwilę ale bardzo szybko uciekli Killuś, Gandzia i jakaś dziewczyna nie pamiętam niestety jej imienia/nicka. a cały czas kręciła się miedzy nami Gabi29
omawialiśmy topici na kanale, lagi, privy i rozmowy na otwartym kanale. Cyb0org cichutko potajemnie w kąciku reanimował serwer Klubi. niestety nie było mu dane bez przeszkód pracować ponieważ musiał, wołany często do stołu, wznosić toasty to za serwer, to za któregoś z biesiadników to za nowš wersję nicka kogoś z obecnych. szał radości wzbudził nowy nick ppp29, super-kot z Rodzyną nazwali go pępek i tylko szacunek wobec ppp29 nie pozwala im go wołać tak na otwartym kanale. ppp29 próbował celnie ripostować w kierunku Rodzyny i nawet blisko był celu nazywajšc go Kandyzš, ale jego nowy nick pobił wszystko.
każdy nowo przybyły zaliczał sympatyczne karniaki, najwiecej ich jednak zaliczył spóźniony o jeden dzień Venom, coś mu się pomyliło z dniami i o mały włos aby go wogóle nie było. za karę spiliśmy go najbardziej, reszta zresztą w porze, w której dotarł Venomek sama już nietęgo wyglądała.
dyskusje toczyły się na otwartym kanale i w privach, przerywane tylko kolejnymi toastami i zakąskami. najbardziej gorąco dyskutował oczywiście Thor2, często był najgłośniejszy na kanale, ale za to jak wodzirej wesela rozlewał napoje do kieliszków, nawet z jeszcze zakręconych butelek, tak go ponosił duch gościnności. Jo7 jak fryga kręcił się wśród gości i przy pomocy Janka33 udało im się zrobić wspaniałš atmosferę i napoić suche gardła biesiadników.
ppp29 co chwila zmieniał topic na naszym spotkaniu, rozdawał +v i inicjował kolejne toasty. po paru godzinach coraz rzadziej były topici i częściej toasty, a wszyscy coraz mniej z tego okresu pamiętajš.

trudno opisywać coś czego się nie pamięta w 100%, więc tylko dla informacji, towarzystwo wykruszało się powoli a ostani skończyli bladym świtem ok. 5 godziny

wasz jeszcze zmęczony super-kot

powrót
i jakbyś chciał wyrazić opinię o stronie napisz